Spotkanie z filozofem. Utopia

Niemożliwy jest idealny stan rzeczy na ziemi, gdyż wszyscy musieliby być doskonali, a tego nie spodziewam się przed upływem wieków…

                                                                    Tomasz Morus (1478 – 1535)
 

Utopijne projekty idealnie zorganizowanego społeczeństwa (utopia  z gr. outopos – miejsce, którego nie ma) od wieków organizowały wyobraźnię filozofów, artystów i myślicieli. Ta odwieczna tęsknota za dobrobytem, bezpieczeństwem, idealną organizacją społeczeństwa oraz powszechnym  szczęściem  zawsze była na tyle silna i sugestywna, że to czego ex definitione nie ma, pojawiało się jednak w artystycznej wyobraźni w postaci doskonale – wydawać by się mogło – zorganizowanych państw  i społeczeństw (zob. Platon – Państwo, (powst. ok.360 r.p.n.e.), wysp (zob. Tomasz Morus – Utopia (wyd. 1516),Francis Bacon - Nowa Atlantyda (wyd. 1626)), nieznanych lądów (zob. Tommas Campanella – Miasto słońca (wyd.1602)),krain geograficznych (Kraina Rozumnych Koni u Swifta (1726)) czy innych bliżej nieokreślonych przestrzeni.Do dziś myślenie utopijne jest tematem wielu cennych rozpraw naukowych i ożywionych dyskusji, nie tylko akademickich, dlatego z radością  gościliśmy 17 marca br. , znawcę tej problematyki i autora kilku publikacji z tej dziedziny – doktora Piotra Wasyluka – Zastępcę Dyrektora Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warmińsko – Mazurskiego w Olsztynie.W spotkaniu, które odbyło się w auli naszej szkoły, uczestniczyło ok. 80 uczniów liceum ogólnokształcącego o profilu humanistycznym oraz uczęszczających na zajęcia z etyki.
Podstawą dla prowadzonych rozważań stało się dzieło Tomasza Morusa pt. Utopia. Wizję idealnego państwa opowiada tu portugalski podróżnik Rafał Hytlodeusz ( którego rozmówcą i słuchaczem autor uczynił samego siebie). Źródłem wszelkich nieszczęść na ziemi jest własność prywatna (generująca rozwiązłość, niesprawiedliwość, nędzę czy głód) toteż Utopianie nie są właścicielami ziemi, lecz jej dzierżawcami, nawet domy (z wyglądu te same), w których mieszkają, zmieniają co dziesięć lat. Fundamentalny postulat równości mieszkańców wyspy realizowany jest w dostępie do wszelkich dóbr, życiu we wspólnocie oraz równości wszystkich wobec prawa, nawet wybierany dożywotnio,  sprawujący władzę książę może być usunięty, gdyby okazał się despotą i tyranem. Dzień obowiązkowej pracy fizycznej trwa tu 6 godzin, mieszkańcy spożywają wspólnie posiłki, idą spać o ósmej wieczór, wstają o czwartej rano, wszyscy noszą takie same ubrania, wszyscy mają prawo do edukacji, panuje tu dostatek, tolerancja religijna, wolność sumienia i wyznania oraz równość stanowa – słowem „raj”! Ale czy na pewno? Jeśli się chwilę zastanowić , łatwo się zorientować, że neguje się tu ludzką naturę –  pomija najbardziej naturalne ludzkie zachowania: instynkty, potrzeby, skłonności, wyższe ambicje czy marzenia i pragnienia, ogranicza się swobody obywatelskie (np. zakaz zmiany miejsca zamieszkania bez zezwolenia władz). „Utopie odrodzeniowe – pisze Piotr Wasyluk – (T. More'a, T. Campanelli, F. Bacona) stanowiły opis nieistniejącej rzeczywistości, w szczegółach zaprojektowaną wizję państwa – widma, którego nie sposób umiejscowić w czasie i przestrzeni. Były idealnymi modelami, w których każda zmiana byłaby zmianą na gorsze.”[1]Na szerokim tle porównawczym dzieło tego angielskiego polityka, pisarza i filozofa stało się – w toku wykładu – punktem licznych odniesień wobec starożytnych (Platon, Arystoteles), nowożytnych (da Vinci, Campanella, Bacon, de Saint – Simone, Fourier) oraz współczesnych filozofów (Huxley, Orwell) podejmujących w swych pracach zagadnienie utopii czy antyutopii. Niemal wszystkie przywołane dzieła filozoficzne są zarazem dziełami literackimi stanowiącymi odrębny gatunek dydaktycznej literatury utopijnej. Prócz nich zapomnianą już w praktyce szkolnej utopią literacką jest pierwsza polska powieść -  Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki(1776) I. Krasickiego, którą polecamy samodzielnej lekturze zainteresowanych.
Z jednej strony pan Doktor wskazał na użyteczność wiedzy o utopiach w życiu codziennym, zachęcając do podejmowania prób myślenia utopijnego, z drugiej zaś – uświadomił jego pułapki i zagrożenia. Dziś myślenie utopijne to próba konstruowania alternatywnych sposobów życia[2] , to zamiar przekroczenia codziennego doświadczenia bycia poprzez wzmożoną aktywność na portalach społecznościowych, to wreszcie kreowanie własnego, często lepszego „ja” w świecie pożądanym, wyobrażonym, niestety iluzorycznym, bo wirtualnym.

                                                                                                                      Jerzy Rudź
 

Zapraszam na kolejne spotkanie w ramach projektu: „Filozofia – poznać, zrozumieć , pokochać”, które odbędzie się w kwietniu. Tematem będzie idea postępu.

 

[1] P. Wasyluk, Utopia jako myślenie ahistoryczne?, „Humanistyka i Przyrodoznawstwo” 2009, nr 15, s. 134,

[2] Zob. Ibidem, s. 138.



Galeria



Pliki do pobrania