"Jak zostaliśmy nihilistami" - spotkanie z Profesorem Andrzejem Kucnerem

Nihilizmem już jest sama myśl o tym, że my w świecie niekoniecznie musimy mieć nad sobą jakąś siłę, niekoniecznie musimy ten świat pojmować, jako z góry uporządkowany, ukierunkowany i nieprzypadkowy.
                                                                                                                               prof. Andrzej Kucner


                 W dobie „kultury wyczerpania”, w czasach,  kiedy Arystotelesowski umiar wyparty został przez „więcej”  i  „bardziej”, a „mieć” dawno zdominowało „być”, każda chwila przeznaczona na filozofowanie z pewnością nie jest czasem straconym. Przekonaliśmy się o tym po raz kolejny 
18 listopada 2016 w trakcie spotkania z prof. Andrzejem Kucnerem – dyrektorem Instytutu Filozofii UWM w Olsztynie.  O tym „Jak zostaliśmy nihilistami” - bo tak brzmiał temat wykładu – mogło porozmawiać ok. 150 uczniów zebranych w auli naszej szkoły. Podróż po meandrach myśli nihilistycznej rozpoczęliśmy od zdefiniowania pojęcia „nihilizmu” - zjawiska o charakterze intelektualnym, przekładającego się na konkretne postaci i idee w historii filozofii. Toteż usłyszeliśmy o tragicznym losie niemieckiego poety, dramaturga i publicysty Heinricha von Kleista (1777 – 1812), który pod wpływem filozofii Immanuela  Kanta, zrozumiawszy, że rzeczy nie są takie, jakie istnieją,
a przedmiot poznania (a więc to, co ostatecznie poznajemy) jest wyłącznie takim, jakim my jesteśmy w stanie sobie przyswoić – odebrał sobie życie, nie mogąc poradzić sobie z przewrotem intelektualnym zaproponowanym przez autora Krytyki czystego rozumu
                  Nie mogło też zabraknąć postaci największego pesymisty wszech czasów – Artura Schopenhauera (1788 – 1860) z jego całkowitą utratą wiary w sens i porządek życia. Ten, urodzony
w Gdańsku, myśliciel opisywał świat rządzony nie przez rozum, lecz ślepą wolę – niezależną od nas samych-  stąd iluzja, że mamy na cokolwiek realny wpływ , stąd też przekonanie , że lepiej by nam było w ogóle się nie narodzić.  Myślą Schopenhauera inspirował się inny filozof, bohater dalszej części wykładu pana Profesora, Max Stirner (1806 – 1856)  - „egoista i nihilista w jednej osobie”.
Wyjątki z dzieła Stirnera (Jedyny i jego własność)  sprowokowały pytanie: czy w dzisiejszym świecie oswajamy się z myślą, że poza mną nie interesuje mnie już nic innego?  A próby odpowiedzi na nie przerodziły interaktywny wykład w warsztat filozoficzny, w trakcie którego uczniowie mieli okazję
wymienić swoje opinie i skonfrontować je z poglądami innych uczestników.
                W prezentacji poświęconej nihilizmowi pojawiła się postać Fryderyka Nietzschego (1844 – 1900) -  ikony współczesnej filozofii. Tu przedmiotem dociekań uczyniono jego słynne słowa - pochodzące z książki Wiedza radosna - „Bóg umarł”.  Siłą rzeczy musiały się więc pojawić pytania
o praktyczne konsekwencje myśli o nieobecności Boga, a naturalną konsekwencją rozważań nad koniecznością dokonywania przez człowieka często trudnych, a czasami dramatycznych wyborów, było wejście na grunt filozofii egzystencjalnej. Toteż w kontekście filozofii J.P. Sarte'a
i A. Camusa zastanawialiśmy się nad celem i sensem życia oraz nad tym, na ile wolność staje się źródłem pożądania, szczęścia, przyjemności, poczucia sensu, a na ile -  niepewności, lęków
i wątpliwości codziennie wypełniających naszą egzystencję.  Analizy fragmentów źródłowych tekstów (także współczesnych postmodernistów, jak Jean Baudrillard (1929 – 2007)), ostatecznie doprowadziły nas do konkluzji, że nie chcieliśmy zostać nihilistami, a jeśli zostaliśmy - nie był to nasz wybór.
                Wspólne spotkanie okazało się fascynującą opowieścią o poszukiwaniu tego, co najistotniejsze w życiu człowieka: o sensie życia, o wizjach świata, o zwątpieniach i kryzysach, które nas dopadają i próbach ich przezwyciężania.  Znakomitym podsumowaniem wykładu mogą być słowa
prof. Andrzeja Kucnera: „przychodzi nam do głowy myśl, aby (…) ciężar istnienia wziąć wyłącznie na siebie, zacząć myśleć o wartościach, o celach życia w taki sposób, że sami stajemy się ich twórcą i sami stajemy się za te wartości całkowicie odpowiedzialni”.

     Dziękuję panu Profesorowi, że zaszczycił nas swoją obecnością,  dziękuję też przybyłym na spotkanie nauczycielom i uczniom, jednocześnie też zapraszam na kolejne SPOTKANIE Z FILOZOFEM!
                                                                                                                                          Jerzy Rudź



Galeria