Wycieczka do Berlina

26 kwietnia wyruszyliśmy razem z opiekunami na długo wyczekiwaną i planowaną wycieczkę do Berlina.
Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w "Tropical Islands", gdzie czekały na nas piaszczyste plaże, ciepłe wody Morza Południowego i Laguny, Las Tropikalny oraz Wioska Tropikalna. Zrelaksowani nie mogliśmy doczekać się zwiedzania stolicy Niemiec.
Wczesną pobudkę zrekompensowały nam atrakcje Berlina.
Na początek Reichstag- siedziba parlamentu. Po wejściu na kopułę, roztoczyła się przed nami piękna panorama miasta. Następnie spacer pod Bramę Brandenburską, później ulica unter den Linden odsłoniła szereg ważnych budynków,takich jak ambasady, przywitaliśmy się również z Braćmi Humboldt i podziwialiśmy ich słynny uniwersytet. Później przeszliśmy przez piękny most, z którego rozpościerał się widok na Berliner Dom, Fernsehturm czy Wyspę Muzeów. Były to bardzo ciekawe miejsca, nadające miastu wyjątkowy klimat. W Berlinie czekało na nas jeszcze kilka atrakcji: Charlottenburg - najpiękniejsza i największa zachowana rezydencja Hohenzollernów w stolicy została wzniesiona jako letnia siedziba pierwszej królowej Prus, Zofii Karoliny (Sophie Charlotte). Widokiem zapierającym dech był gabinet porcelany.

Na deser pozostał nam jeszcze przepiękny ogród, w którym mogliśmy, tak jak Charlotte, znaleźć ukojenie…

Podczas wyprawy zwiedziliśmy również pozostałości muru berlińskiego z galerią East-Side, Alexanderplatz czy pomnik Pomordowanych Żydów.
Ale to nie koniec naszej przygody! Czekał na nas jeszcze Poczdam i słynne Sanssouci. Przepiękny, rokokowy pałac Hohenzollernów, powstał w latach 1745 -1747 na polecenie i wg pomysłu króla Prus Fryderyka Wielkiego. Ta letnia rezydencja miała być dla niego miejscem bez zmartwień, bez trosk, czyli sans souci.
Kiedy zobaczyliśmy pałac, byliśmy miło zaskoczeni. Fasada, bogato zdobiona ornamentami, to tylko namiastka piękna, które czekało na nas we wnętrzach. Przepięknie zdobione sypialnie i gabinety króla Fryderyka, czy sala marmurowa, gdzie odbywały się dyskusje filozoficzne, w których uczestniczył Voltaire, były prawdziwym dziełem sztuki.
Niestety, co dobre, szybko się kończy…
ALE…
Czekamy na następną podróż!
 

Galeria