Wrocław - historycznie, nowocześnie, naukowo, rozrywkowo, kulturalnie i egzotycznie...

Dzień 1

      26 września 2018 roku o godz. 6:15 nasze klasy 3GB i 3GD wraz z paniami Mariolą Reszką, Elżbietą Pawlak-Szewielińską i Anną Matejuk zebrały się pod Carrefourem, żeby wyjechać na trzydniową wycieczkę do Wrocławia. Podróż zajęła nam około 8 godzin, włączając w to 45-minutowy postój w  McDonald’s. Naszym pierwszym przystankiem we Wrocławiu było Zoo i Afrykarium. Spacerowaliśmy i oglądaliśmy przeróżne zwierzęta, te bardziej i mniej nam znane. Zwiedziliśmy również Afrykarium, którego założeniem jest prezentacja różnych ekosystemów związanych ze środowiskiem wodnym Afryki. Następnie pojechaliśmy do hostelu, zostawiliśmy rzeczy i udaliśmy się na kolację do restauracji „Pod strusiem”. Ostatnim punktem pierwszego dnia był wieczorny spacer po starówce. Wrocław wyglądał nieziemsko w poświacie nocnych światełek.

 

Dzień 2

     Drugi dzień wycieczki (27.09) zaczęliśmy od śniadania w pizzerii i restauracji „Pod Strusiem” o godzinie 8:30.Po skończeniu posiłku wyruszyliśmy w stronę pierwszej tego dnia atrakcji, czyli do Ogrodu Japońskiego. Oglądaliśmy tam piękną scenerię ogrodu i oddawaliśmy się przemyśleniom. Mieliśmy również okazję usłyszeć opowieść o tradycji parzenia herbaty.  Następnie udaliśmy się pieszo do niedaleko położonej Hali Stulecia (zwanej również Halą Ludową), „zahaczając” o Ossolineum. Na miejscu zwiedziliśmy interaktywną wystawę na temat historii powstania Hali oraz oglądaliśmy  odbywające się na niej warsztaty dotyczące przedsiębiorczości. Po zwiedzeniu obiektu światowego dziedzictwa UNESCO, ruszyliśmy do słynnej Panoramy Racławickiej. Zobaczyliśmy tam obraz cykloramiczny, przedstawiający zwycięską walkę pod Racławicami w 1794 roku, posłuchaliśmy komentarza do niego i zaznajomiliśmy się z historią obrazu. Stamtąd pojechaliśmy autobusem do najstarszej, zabytkowej części Wrocławia, czyli na Ostrów Tumski. Przewodnik oprowadził nas po zabytkach sakralnych wyspy (większość obejrzeliśmy z zewnątrz). Następnie otrzymaliśmy bilety wstępu do gotyckiej Archikatedry św. Jana Chrzciciela i zaczęliśmy zwiedzanie jej  od środka. Spod kościoła ruszyliśmy na Most Tumski, na którym przewodnik opowiedział nam o tradycji zaczepiania kłódek przez zakochanych.

Wrocław słynie z krasnali, zatem, mijając zabytki, szukaliśmy małych stworków ukrytych w różnych zakamarkach miasta.

Nasyceni pięknem zabytkowych budowli udaliśmy się spacerem na pyszny obiad do restauracji Werona.

    Po obiedzie pojechaliśmy do Sky Tower, czyli jednego z największych budynków w Polsce. Wraz z dwoma innymi budynkami tworzy on kompleks mieszkalny, biurowy, handlowo – usługowy i rekreacyjny (znajdują się tam m.in. galeria handlowa i kręgielnia). Na 49. piętrze powstał oszklony punkt widokowy, będący naszym celem. Przed wejściem do budynku natknęliśmy się na rzeźbę Salvadora Dalego pt. „Profil czasu”, która przedstawia charakterystyczny dla autora zegar w niecodziennym kształcie. Następnie podzieliliśmy się na mniejsze grupki i wjechaliśmy na przedostatnie piętro budynku. Jak na najwyżej położony punkt widokowy w Polsce przystało, widok zrobił na nas ogromne wrażenie. Wszyscy spędziliśmy tam czas, podziwiając panoramę Wrocławia i robiąc wiele zdjęć. Po wizycie w Sky Tower udaliśmy się do hostelu, aby trochę odpocząć przed wieczornym spacerem. Po kolacji w restauracji „Pod strusiem” przewodnik zabrał nas na przechadzkę w stronę Dworca Głównego. Kiedy znaleźliśmy się pod budynkiem, weszliśmy na peron III, aby obejrzeć tablicę pamiątkową poświęconą Zbigniewowi Cybulskiemu. Następnie obeszliśmy Dworzec Autobusowy, który znajdował się pod Centrum Handlowym Wrocławia, po czym udaliśmy się w stronę hostelu. Nieliczni w tym samym czasie podziwiali fontannę na starówce i oddawali się rozkoszom picia gorącej czekolady, capuccino  i herbaty z konfiturą malinową w przemiłej kafejce w centrum miasta. Po powrocie, wszystkie dziewczęta z klasy IIIGD spotkały się w jednym pokoju, aby porozmawiać i powspominać miniony czas gimnazjalnych psikusów.

 

Dzień 3

     Wstaliśmy równie wcześnie jak dnia poprzedniego. Po zjedzonym posiłku w Restauracji  „Pod strusiem”, wróciliśmy do hostelu, aby się spakować. Naszym ostatnim punktem zwiedzania Wrocławia było Hydropolis. Dotarliśmy tam na godzinę 10:00. Pani przewodnik oprowadziła nas po obiekcie. Jest to miejsce, którego głównym motywem jest woda ukazana poprzez różnorodne technologie multimedialne i interaktywne instalacje. Po spędzonej godzinie w tak ciekawym miejscu, wyjechaliśmy z Wrocławia. Około godziny 15:00 zatrzymaliśmy się na obiad w Restauracji Chata Walichnowska. W tym miejscu wręczyłyśmy chłopakom prezenty z okazji Dnia Chłopaka. Następnie, wróciliśmy do autokaru i kontynuowaliśmy naszą drogę powrotną do Olsztyna. Przed dojazdem na miejsce zatrzymaliśmy się jeszcze na postój w McDonaldzie, na małe co nieco. Do Olsztyna wróciliśmy około godziny 21:00

Wycieczka pozostawiła w nas niezapomniane wrażenia, zarejestrowane także na zdjęciach. Żal było wracać do domu, ale wszystko co piękne szybko się kończy. Dziękujemy wszystkim Paniom za opiekę i możliwość spędzenia czasu. Poznaliśmy przepiękne miejsca naszego kraju i dobrze się bawiliśmy w gronie kolegów i koleżanek.

 

Relację przygotowały Laura S ,Maja Sz , i Julka W.



Galeria